Zuza and Maja. Aren't they cute? Maja is Norwegian Forest Cat, and Zuza is Siberian chocolate colour point, and she is the older one. They are both Pati's girls. So cute.
55. Cute
size: 30x40cm medium: W&N Watercolours, art masking fluid and white ink on Fabriano paper. dedicated to: Patrycja. Cause she's such a good person. owner: Patrycja. She'll be the owner starting tomorow.
Przepiekne ! Też mam dwa koty tychże ras: syberyjkę i norwega, więc tym bardziej podoba mi się ten malunek. BTW, gdzie kupić w Polsce media, o których mówisz ? Dotychczas nie znalazłam nawet dobrego papieru do akwarel... :/
--
"The way I look at it, as long as you make it out of battle alive, you're one step closer to fulfilling your dream." - my beloved Seifer, Final Fantasy VIII
Okej, dzięki. Internet najbardziej mnie urządza, bo z miejsca, w którym obecnie mieszkam, do Poznania mam masę kilometrów i rzadko bywam "w mieście" - chociaż jakieś sklepy dla plastyków nawet kojarzę. Ale zamówić po necie z dostawa do domu to jest to
Hehe, "depczące łapami wszedobylskie koty" - dobrze to ujęłaś
--
"The way I look at it, as long as you make it out of battle alive, you're one step closer to fulfilling your dream." - my beloved Seifer, Final Fantasy VIII
"Jak ukryc przyklejony do biurka, jeszcze mokry, obsypany sola oraz ochlapany plynem mastujacym obrazek i wymknac sie szybciutko do lazienki tak, aby po powrocie nie zastac soli na podlodze, a na obrazku bonusowej faktury w postaci kocich lapek?"
Ot, odwieczny moj problem, na ktory nie znalazlam innego rozwiazania, poza pilnowaniem, az wyschnie do konca
Zartujesz... tego jest zatrzesienie, tylko trzeba wiedziec, gdzie szukac Poznan, tak? To nie wiem. Teraz mieszkam w Warszawie, mam tu takich sklepow na peczki, nawet na tej samej ulicy (przyczyna wiecznego bankructwa). Ale wiekszosc zycia spedzilam w mniejszych dziurach, Jeleniej i Zielonej Gorze. Papier zawsze moglam tam dostac, w kazdym sklepie dla artystow-aspiratorow, gorzej bylo z Winsorami. W Jeleniej Gorze bylo jedno miejsce, gdzie sprowadzali je od swieta. Te pamietne kostki, na ktore wykrwawialam sie w dziecinstwie po 5 zl za sztuke, mam nawet do dzisiaj.
Ale polece inne rozwiazanie (uwaga, reklama ), mianowicie zakupy przen internet: [link] Tam bralam ostatnio wszelakie papiery, pastele, trzy pudla kredek, plyn maskujacy i inne media akwarelowe, tusze, pedzle, akryle, werniksy i inne pierdoly. Paczka wyszla z tego OGROMNA i przyjechala do mnie blyskawicznie, naprawde polecam.
Jesli chodzi o same kostki, to naprawde polecam Winsor&Newton. Sa drozsze od standardowo dostepnych, ale maja pigment nie do zabicia, niesamowicie zywe kolory no i sa naprawde bardzo wydajne. Niektore z kostek mam juz od 8 lat! I tak, koniecznie kostki. Warto wydac wiecej i zadac sobie troche trudu w szukaniu ich. Nie wszystkie kolory sa dostepne w zestawach, te niestandardowe chodza tylko na sztuki, ale rowniez sa do zdobycia. I te rowniez polecam, mieszanie jednak nie daje wszystkiego. Papiery to juz roznie, co kto lubi. Ja zakochalam sie w fakturze i jakosci Gamma Fabriano. No i ze sa w takich fajnych sklejanych bloczkach, nie trzeba ich przyklejac do stolu, bo dzieki temu sklejeniu prostuja sie w czasie schniecia na samym bloku (to tez dobre rozwiazanie na depczace lapami, wszedobylskie koty). Wciagaja nadmiar wilgoci as milo, ale trzeba szybciutko pracowac w opcji mokre-na-mokre.
Ufff... sie naprodukowalam. Zycze udanego polowania
-- "Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"
Wierzę na słowo... Sama jestem posiadaczką uroczej kotki
-- "Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"
--
Flames to dust, lovers to friends... why do all good things come to an end?
~nenneko | ~anachs-photos | November Rain
--
"The way I look at it, as long as you make it out of battle alive, you're one step closer to fulfilling your dream." - my beloved Seifer, Final Fantasy VIII
- Farbki znalazlam tutaj: [link]
- A papier tutaj: [link] (do akwareli zawsze 300 g/m²!!)
--
Flames to dust, lovers to friends... why do all good things come to an end?
~nenneko | ~anachs-photos | November Rain
Hehe, "depczące łapami wszedobylskie koty" - dobrze to ujęłaś
--
"The way I look at it, as long as you make it out of battle alive, you're one step closer to fulfilling your dream." - my beloved Seifer, Final Fantasy VIII
Ot, odwieczny moj problem, na ktory nie znalazlam innego rozwiazania, poza pilnowaniem, az wyschnie do konca
--
Flames to dust, lovers to friends... why do all good things come to an end?
~nenneko | ~anachs-photos | November Rain
Ale polece inne rozwiazanie (uwaga, reklama
Tam bralam ostatnio wszelakie papiery, pastele, trzy pudla kredek, plyn maskujacy i inne media akwarelowe, tusze, pedzle, akryle, werniksy i inne pierdoly. Paczka wyszla z tego OGROMNA i przyjechala do mnie blyskawicznie, naprawde polecam.
Jesli chodzi o same kostki, to naprawde polecam Winsor&Newton. Sa drozsze od standardowo dostepnych, ale maja pigment nie do zabicia, niesamowicie zywe kolory no i sa naprawde bardzo wydajne. Niektore z kostek mam juz od 8 lat! I tak, koniecznie kostki. Warto wydac wiecej i zadac sobie troche trudu w szukaniu ich. Nie wszystkie kolory sa dostepne w zestawach, te niestandardowe chodza tylko na sztuki, ale rowniez sa do zdobycia. I te rowniez polecam, mieszanie jednak nie daje wszystkiego. Papiery to juz roznie, co kto lubi. Ja zakochalam sie w fakturze i jakosci Gamma Fabriano. No i ze sa w takich fajnych sklejanych bloczkach, nie trzeba ich przyklejac do stolu, bo dzieki temu sklejeniu prostuja sie w czasie schniecia na samym bloku (to tez dobre rozwiazanie na depczace lapami, wszedobylskie koty). Wciagaja nadmiar wilgoci as milo, ale trzeba szybciutko pracowac w opcji mokre-na-mokre.
Ufff... sie naprodukowalam. Zycze udanego polowania
--
Flames to dust, lovers to friends... why do all good things come to an end?
~nenneko | ~anachs-photos | November Rain
--
"Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"
--
Flames to dust, lovers to friends... why do all good things come to an end?
~nenneko | ~anachs-photos | November Rain
--
"Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"